http://file3.status.net/i/identica/-20120706T192956-cn2mn6g.html
Myśli jak saharyjska ziemia; głębokie pęknięcia smagane suchym i gorącym pyłem. Kontrasty następcze pod powiekami i fantasmagorie smażące się na horyzoncie, niczym na ogromnym grilu. Potykam się o moje brudne, punkowe szmaty leżące na podłodze i wyłażę na balkon. Po nic. Śmierdzi ozonem, a na języku [po]smak yerby. Krain wypełza z głośników, prosto w tą [...]